Przez ostatnie tygodnie obserwując co dzieje się w mediach
nie da się nie zauważyć tematu Euro. Można powiedzieć, że na 3 dni przed
rozpoczęciem turnieju szał Mistrzostw trwa. Przechodząc po parkingach lub
obserwując ulice, na palcach jednej ręki można policzyć ile samochodów nie ma w
oknach polskiej flagi. Wydawać by się mogło, że wszyscy Polacy to zagorzali
kibice piłki nożnej. Jednak w gorączce przygotowań do europejskiego święta
footballu połowa populacji Polski łącznie z mediami zapomniała o Turnieju Ligi
Światowej, który odbywał się w Katowicach.
Dlaczego tak jest, że jeśli jesteśmy w czymś dobrzy to nie potrafimy
tego nagłośnić? Nie chodzi już tutaj tylko o siatkówkę i wygrany mecz z wielką
Brazylią. Oczywiście można spekulować, że Liga Światowa jest co roku, ale nie
co roku jest sprawdzianem przed Igrzyskami Olimpijskimi. Szczerze porównując
szansę piłkarzy na Mistrzostwach Europy z siatkarzami występującymi na Olimpiadzie
w Londynie trzeba przyznać, że ci drudzy mają o wiele większe szansę, i to nie
tylko na wyjście z grupy. Tak to jednak
jest w naszym kraju, że o wadach i porażkach mówi się ciągle i stale się do
nich wraca, a o tym z czego możemy słynąć i być dumni się zapomina. Miejmy
jednak nadzieję, że jeśli zdobędziemy medal w Londynie to co po niektórym
otworzą się oczy i skończy się wreszcie era uwielbienia dla piłki nożnej, która,
przyznajmy szczerze, nie stoi na wysokim poziomie w naszym kraju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz