wtorek, 26 czerwca 2012

Gorące emocje w świecie siatkówki.


                Chyba wszyscy kibice siatkówki zapamiętają co działo się w fińskim Tampere 16 czerwca bieżącego roku.  Polscy siatkarze w czterech setach rozgromili podopiecznych Bernardo Rezende i na pewno zagrają w turnieju finałowym w Sofii. Wygrana cieszy tym bardziej, że wiele zawodników odczuwało zmęczenie związane nie tylko z ilością rozegranych meczy, ale również z powodu uciążliwej podróży z Brazylii do Finlandii, która trwała 32 godziny! Wynik 3:1 jest wspaniałą wiadomością, ponieważ za niewiele ponad miesiąc rozpoczynają się Igrzyska Olimpijskie. Co raz więcej ekspertów jako głównych faworytów, po za Rosją, Włochami i Brazylia, wymienia Polskę. Drugi trener reprezentacji Polski – Andrea Gardini uważa, że nie należy lekceważyć żadnej z wyżej wymienionych drużyn. Po mimo wielu gorszych meczy należy pamiętać, że Brazylijczycy dysponują szeroką ławka bardzo dobrych rezerwowych, a ich trener pracuje wyłącznie z tymi, którzy w danym czasie są najlepsi. Jednak zespół Canarinhos nękają ciągłe kontuzję więc czy odbudują formę do Olimpiady? Nie można również przekreślać Włochów. To jeden z najbardziej doświadczonych zespołów. Zgubić może ich tylko presja, bo raczej na problemy z kondycją nie powinni narzekać. A co z wielką Rosją – tryumfatorami poprzedniej edycji Ligi Światowej? Zapewne brak kwalifikacji do Final Six  tegorocznego turnieju nie brzmi dla Rosjan optymistycznie, ale może więcej czasu na treningi pozytywnie wpłynie na drużynę Władymira Alekny i to oni pod koniec sierpnia będą nowymi Mistrzami Olimpijskimi? Miejmy jednak nadzieję, że polska reprezentacja odbierze im tą przyjemność i dzięki technice, zgraniu, a także walce do ostatniego punktu pozwolą nam cieszyć się z wielkiego sukcesu. Spekulacji jest dużo, jak jednak będzie naprawdę? A może zwycięzcą zostanie ktoś z poza grupy faworytów? Jedno jest pewne - zapowiada nam się pełne emocji lato.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz