piątek, 31 sierpnia 2012

milioner kosztem innych...


Oszukani ludzie, bez swoich pieniędzy i na pewno bez zaufania do polskich spółek, a to wszystko przez jedną osobę Marcina P. Marcin P jeszcze w 2008 roku pod nazwiskiem Stefański odpowiadał przed sądem za przywłaszczenie ponad 170 tysięcy złotych. Został skazany na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dziś zainwestował dziesiątki milionów złotych m.in. w Amber Gold i linie lotnicze OLT Express, które przebojowymi cenami zgarniają coraz większą część podniebnego rynku w Polsce.
Cała historia rozpoczęła się od Multikas- sieć punktów płatności rachunków, która zachęcała klientów niższymi niż na przykład na poczcie opłatami - 1 złoty za rachunek - i zniżkami dla seniorów. Kiedy ludzie zaufali spółce Multikas, którą zarządzał Marcin P. pieniądze, które były przyjmowane zaczęły wpływać na konta innych kont, a ludzie zaczęli trafiać na listy dłużników. Ludzie mieli potwierdzenia dokonanych wpłat, ale pieniądze nie trafiły na konta konkretnych firm. Sprawa trafiła do sądu i od razu prezes spółki został skazany. Po tym doświadczeniu Marcin P. ponownie zajął się biznesem, ale tym razem wraz ze swoją żoną stworzył Amber Gold. Zajmowali się przechowywaniem i zarządzaniem w imieniu klienta towarami, które klient w nim złożył. W zależności od tego, co się składuje (surowce rolne, albo przemysłowe) firma taka podlega odpowiednio Ministerstwu Rolnictwa albo Gospodarki. Kolejnym problemem z Amber Gold jest złoto. Firma obiecywała stałe zyski na złocie, co nie jest pewną inwestycją. Inwestycyjne złoto nie jest jedynym biznesem Plichtów. W 2011 roku kwotą 15 milionów złotych dokapitalizowali linie lotnicze JetAir, następnie kupili (będące w słabej kondycji finansowej) niemieckie OLT . Nie dopuścili do zwolnień, połączyli spółki i rozwinęli siatkę połączeń w Polsce.
Pewnego dnia linie lotnicze OLT Express ogłosiły niewypłacalność, a kilkanaście dni później Amber Gold, również ogłosiło bankructwo, a sam prezes Marcin P. nie chciał ujawnić wszystkich powodów bankructwa. Zostali tylko pokrzywdzeni ludzie, bez swoich oszczędności i możliwości wycofania swoich pieniędzy. Spółką Amber Gold zainteresował się także sejm. Część posłów chciało, aby została powołana komisja śledcza, ale ten wniosek został w szybkim tempie odpowiednimi argumentami odwołany. Teraz wszystko zostało w rękach posłów, aby w jak najlepszy sposób wypełnili luki w prawie, po to aby nie doszło już do takiej sytuacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz