niedziela, 29 lipca 2012

Wyładowania atmosferyczne


Wydawałoby się, że lato to tylko czas słoneczny i upalny, że spokojnie można zostawić swój dobytek oraz dom i wyruszyć w wakacyjną podróż, nie martwiąc się o nic. Jednak ostatnie wyładowania atmosferyczne w Polsce przyniosły wiele strat. Takich burz w naszym kraju dawno nie było. W sobotnią noc w województwie wielkopolskim straż interweniowała około 150 razy. W okolicznych powiatach jednostki straży pożarnej także miały wiele pracy.  Powalone drzewa, zerwane dachy, zalane drogi i ulice to skutki opadów oraz silnego wiatru wiejącego z zawrotną prędkością. Dzisiejsza pogada także nie była bezpieczna. Najwięcej wyładowań atmosferycznych odnotowano w północno-wschodniej Polsce. Nie tylko w naszym państwie szaleją burze. W nocy z 28/29 lipca przez Europę Środkową przeszły nawałnice. W Austrii wyrwane korzenie drzew spadły na uczestników jednej z imprez, 13 osób zostało rannych. Natomiast w sąsiednich miastach woda podmyła dziesiątki domów, a połamane drzewa zatarasowały drogi i ulice. Czechy to też jeden z niebezpiecznych terenów. Odnotowano tam 300 uderzeń piorunów na minutę a podmuchy wiatru dochodziły do 120 km/h. Gwałtowne nawałnice przeszły również przez teren Węgier. Burze nad Polską słabną, ale nadal dają się we znaki mieszkańcom Mazur, Mazowsza, Dolnego Śląska, Wybrzeża oraz Małopolski, a warunki biometeo są niekorzystne w całym kraju. Miejmy nadzieje, że wyładowania atmosferyczne szybko przeminą, a uszkodzenia nie będą wielkie i czas wakacyjny, jaki nam pozostał minie spokojnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz