Wydawałoby się, że lato
to tylko czas słoneczny i upalny, że spokojnie można zostawić swój dobytek
oraz dom i wyruszyć w wakacyjną podróż, nie martwiąc się o nic.
Jednak ostatnie wyładowania atmosferyczne w Polsce przyniosły wiele strat.
Takich burz w naszym kraju dawno nie było. W sobotnią noc w województwie
wielkopolskim straż interweniowała około 150 razy. W okolicznych powiatach
jednostki straży pożarnej także miały wiele pracy. Powalone drzewa, zerwane dachy, zalane drogi i ulice
to skutki opadów oraz silnego wiatru wiejącego z zawrotną prędkością.
Dzisiejsza pogada także nie była bezpieczna. Najwięcej wyładowań
atmosferycznych odnotowano w północno-wschodniej Polsce. Nie tylko w naszym
państwie szaleją burze. W nocy z 28/29 lipca przez Europę Środkową przeszły
nawałnice. W Austrii wyrwane korzenie drzew spadły na uczestników jednej z imprez,
13 osób zostało rannych. Natomiast w sąsiednich miastach woda podmyła
dziesiątki domów, a połamane drzewa zatarasowały drogi i ulice.
Czechy to też jeden z niebezpiecznych terenów. Odnotowano tam 300 uderzeń
piorunów na minutę a podmuchy wiatru dochodziły do 120 km/h. Gwałtowne
nawałnice przeszły również przez teren Węgier. Burze nad Polską słabną, ale
nadal dają się we znaki mieszkańcom Mazur, Mazowsza, Dolnego Śląska, Wybrzeża
oraz Małopolski, a warunki biometeo są niekorzystne w całym kraju.
Miejmy nadzieje, że wyładowania atmosferyczne szybko przeminą, a uszkodzenia
nie będą wielkie i czas wakacyjny, jaki nam pozostał minie spokojnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz