5 wrzenia LZS Żywocice,
w ramach rozgrywek klasy A, podjął na własnym boisku LKS Adamietz Kadłub. W
pierwszych minutach meczu zauważyć można było znaczną przewagę gości. Dopiero
po podyktowanym dla Żywocic rzucie wolnym gospodarze, być może wcześniej jeszcze stremowani występami w wyższej klasie,
zaczęli przypominać sobie po co są na boisku. Jednak nawet wzmożona waleczności
w obronie nie pomogła i po podyktowanym rzucie karnym dla Kadłuba goście
prowadzili 1:0. Po mimo dezorganizacji w drużynie przyjezdnych – zawodnicy kłócili
się kto gra na jakiej pozycji – gospodarze nie potrafili stworzyć i zakończyć
sukcesem akcji. Zrywu waleczności Żywocian kibice doczekali się dopiero w
końcówce pierwszej połowy. Fragmentami można było zobaczyć bardzo dobre akcje.
Niestety żadna z nich nie zakończyła się powodzeniem i po pierwszej części
meczu Żywocice przegrywały 1:0. Po średniej grze w pierwszej połowie miłośnicy żywocickiego
klubu mili nadzieję na lepsza grę swoich faworytów. I nie musieli długo czekać
w 50 minucie po faulu w polu karnym gości z jedenastu metrów do bramki trafił
faulowany wcześniej P. Klama. (1:1) Dalsza część meczu mijała spokojnie, a
kontakt z piłką mieli zarówno zawodnicy gospodarzy jak i przyjezdni. Kiedy
zgromadzeni na boisku w Żywocicach miłośnicy futbolu myśleli, że drużyny
podzielą się punkami, niespodziewanego gola „do szatni” strzelił zawodnik
Kadłuba. Na kolejna akcje nie było już czasu i sędzia ku uciesze piłkarzy z
Kałuba zakończył mecz wynikiem 1:2.
LZS Żywocice – LKS Adamietz
Kadłub 1:2 (0:1)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz