Jak wszyscy wiedzą 31 października przypada Halloween. Ciekawa jest geneza tego zwyczaju. Zaczęło się ponad 2 tys. lat temu w Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i południowej Francji od celtyckiego święta zmarłych zwanego Samhain. Celtowie wierzyli, że w ten dzień granica pomiędzy światem żywych i umarłych jest bardzo cienka, więc dusze zmarłych mogą łatwo przedostać się do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, zaś złe odstraszano. W tym celu przy kolacji wylewano pierwszy kielich wina w ziemię jako ofiarę dla dusz, które wędrują do podziemi. Wystawiano również talerze z jedzeniem lub zakopywano jabłka, aby dusze miały co jeść podczas wędrówki. Świeca wystawiana za drzwi miała wskazywać zmarłym drogę w zaświaty, zaś pozostawiona w środku przyciągała duchy (nie zawsze dobre ) do domu. Choć Samhain było świętem na powitanie zimy, to jednym ze zwyczajów było palenie ognisk, jak wierzono, aby pomóc blednącemu słońcu w walce z ciemnością i chłodem. Przebieranie się za upiory i czarownice, dziś tak potępiane przez wielu przeciwników Halloween, miało na celu odstraszenie demonów i złych duchów. Był to również dzień wróżb. Symbolami święta były noszone przez kapłanów celtyckich(druidów) czarne stroje i rzepy ponacinane na kształt demonicznych twarzy(odpowiednik dzisiejszych dyń).
Irlandzcy imigranci sprowadzili zwyczaj do USA w latach 40. XIX wieku, do Europy zachodniej święto trafiło w drugiej połowie XX wieku, a do Polski pod koniec lat 90.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz