Czwarty i ostatni dzień
naszej wycieczki możemy zaliczyć do udanych. Z pewnością nikomu z uczestników
wyprawy dziennikarskiej nie chciało się opuszczać miejsca, w którym
zostaliśmy przyjęci z góralską gościnnością. Niestety bywają także
smutniejsze momenty wspaniałych wycieczek i około godziny 10 opuściliśmy
pensjonat. Końcowym punktem naszej wyprawy była Dolina Kościeliska. Znajduje
się ona u podnóża Zachodnich Tatr i ma około 9 km długości, a jej
powierzchnia sięga 35 km². Dolina
ta tworzy głęboki wąwóz skalny i umiejscowiona jest na terenie
Tatrzańskiego Parku Narodowego. Co ciekawe nadzorujący porządek, na terenie
tego obiektu w miarę możliwości, nie ingerują w procesy przyrodnicze,
które tam zachodzą. Kościelisko to teren gdzie wszelakie samochody nie mają
wstępu. Można zauważyć dorożki góralskie, lecz większość turystów, także nasza grupa,
poruszała się pieszo. Droga po dolinie mijała nam spokojnie, a przyświecające
słońce umilało nam podejście. Wszyscy robili zdjęcia otaczającym nas pięknym
górskim krajobrazom, które zachwycały swoimi urokami i wprawiały
wszystkich w dobry nastrój. Mieliśmy także czas na odpoczynek, wybraliśmy
sobie miejsce niedaleko strumienia, koło którego stały ławeczki gdzie spokojnie
można było coś zjeść i odetchnąć. Niestety nie dotarliśmy do schroniska,
ponieważ „czas nas gonił”, a powrót do domów zaplanowany był na godzinę
18:00. W drodze powrotnej ostatni raz przejechaliśmy przez ulice Zakopanego
i zaczęliśmy ostatni etap naszej wyprawy, czyli trasę do Krapkowic. Czas
w autokarze umilały nam śpiewy i zabawy. Punktualnie zjawiliśmy się
pod szkołą, skąd odebrali nas rodzice. Wyprawa młodych dziennikarzy do
Zakopanego uważam za udaną i myślę, że wszystkim uczestnikom również się
podobała i na długo zostanie w naszej pamięci, a każdy
z nas z przyjemnością pochwali się wspomnieniami i zdjęciami
z górskiej wyprawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz