poniedziałek, 1 października 2012

Gubałówka, czyli mały szczyt zdobyty.

Za nami pierwszy dzień dziennikarskiego wypadu do Zakopanego. Nasza przygoda zaczęła się od ciężkiego podejścia na szczyt o wysokości ponad 1100 metrów. Gubałówka położona w Paśmie Gubałowskim po północno-zachodniej stronie Zakopanego była dla nas nie lada wyzwaniem.
Od początku droga sprawiała nam trudność, za sprawą stromych podejść i wystających z podłoża korzeni. Na górze odbyły się krótkie warsztaty z zakresu dziennikarstwa informacyjnego i publicystycznego. Później przyszedł czas na rekreację i odpoczynek.
Na górze można było posłuchać miejscowych przyśpiewek. widok na Zakopane był zniewalający. Z tarasu widokowego można było zauważyć min. skocznię narciarską Wielką Krokiew, a także wyłaniające się zza ciężkiej mgły szczyty Giewontu i Kasprowego Wierchu. O umówionej godzinie spotkaliśmy się, aby zejść z Gubałówki. Droga w dół poszła nam bardzo sprawnie. W pensjonacie czekała na nas kolacja, po której odbyła się kolejna część warsztatowa.
Plan dzisiejszego dnia został w pełni zrealizowany. Mam nadzieję, że kolejne dni będą tak samo owocne i pełne wrażeń jak ten.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz