Czterej Amerykanie, w
tym ambasador USA w Libii, zginęli w ataku muzułmanów na amerykański konsulat w
Bengazi. Z wtorku na środę w Kairze 2.000 osób zgromadziło się
pod amerykańską ambasadą, aby wyrazić swoje niezadowolenie, oraz wściekłość z
powodu zhańbienia islamskiej religii. Demonstranci ukazali swoją złość poprzez
spalenie amerykańskiej flagi. Kilka godzin po zmroku, dziesiątki młodych mężczyzn
stało na murach ambasady, krzycząc do megafonów i podnosząc czarny sztandar muzułmańskiej wiary z białymi literami -"Nie
ma Boga, ale Mahomet jest Jego Posłańcem”.
Powodem zajść stał się
obraźliwy wobec islamu dwugodzinny film wyprodukowany w USA, pt. "Innocence of Muslims"
(Niewinność muzułmanów), którego fragmenty krążą po Internecie. W tej chwili kilkunastominutowy
fragmenty filmu są dostępne na YouTube. Materiał filmowy
przedstawia proroka Mahometa, co jest wbrew z zasadami islamskich religii. Film
pokazuje go nie tylko jako ciało i krew, lecz jako homoseksualnego syna, który
popiera niewolnictwo dzieci i pozamałżeński seks co w ich religii jest
zabronione.
Sam
52-letni pisarz, reżyser i producent, Sam Bacile chciał zaprezentować swoją
wizję islamu jako nienawistnej religii. Film miał
mieć charakter polityczny, a nie religijny, ale wyznawcy islamu , bardzo
restrykcyjni i zasadniczy ludzie zrozumieli go zbyt dosłownie. Atak muzułmanów
na ambasadę amerykańską spotkał się z wielką krytyką i potępieniem społeczności
międzynarodowej. Sama jestem ciekawa kiedy fragmenty tego kontrowersyjnego
filmu znikną z kart Internetu czy też Youtube…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz