poniedziałek, 19 listopada 2012

Miłość, intryga, śmierć

Już prawie rok temu zdarzyło się bardzo przykre i przygnębiające wydarzenie, którym żyła cała Polska od chwili ujawnienia toku sprawy. Zaczynając od początku to dnia 25 stycznia tego roku, bardzo zdenerwowana matka z Sosnowca zgłosiła na policję, że ktoś porwał jej dziecko. Policjanci byli bardzo zdenerwowani całą sprawą, gdyż w grę wchodziło życie małej dziewczynki o imieniu Madzia. Po kilku dniach bardzo wnikliwych poszukiwań bezsilna rodzina wyznaczyła nagrodę za odnalezienie, czy też podanie miejsca przebywania ich córki. Lecz taka forma poszukiwań nie przynosiła rezultatu i od razu cała rodzina zdecydowała się wynająć detektywa, którym był Krzysztof Rutkowski. Dawno nie widziany w mediach detektyw, w końcu zajął się tą sprawą i każdego dnia zdawał sprawozdanie z poszukiwań małej dziewczynki. Lecz po kilku dniach nastąpił duży przełom w sprawie. W mediach ukazał się filmik opowiedzenia całej historii na temat rzekomego zniknięcia jej córki. Matka dziewczynki przyznała się w ukrytej kamerze Rutkowskiego do faktu, że mała Madzia wcale nie została porwana, tylko, że jak ją niosła do drugiego pokoju to dziewczynka wypadła jej z rąk i uderzyła główką o próg mieszkania. Od razu policja zabrała kobietę na przesłuchania, aby w końcu wyznała gdzie teraz jest ciało malutkiej dziewczynki. Podenerwowana kobieta z trudem wskazała policji miejsce zakopania zwłok. Została w trybie natychmiastowym aresztowana a następnie został jej postawiony zarzut zabójstwa. Lecz do października sprawa kobiety nie została rozstrzygnięta, tylko zlecono jej cotygodniowe wizyty na komisariacie policji, a także ujawnienie miejsca pobytu. Kobiecie również zabroniono opuszczać miasto, a przede wszystkim kraj. Lecz na początku listopada matka Katarzyny (mama zmarłej Madzi) zgłosiła zaginięcie swojej córki na policję. Policja od razu podjęła poszukiwania kobiety. Prokuratura tylko ma nadzieje, że kobieta się odnajdzie. Każdy teraz zastanawia się co się stało z kobietą i dlaczego prokuratura opóźnia postępowanie karne, a przede wszystkim dlaczego zabójcy nadal chodzą po ulicach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz