wtorek, 20 listopada 2012

Son of Scotland – recenzja filmu „Braveheart. Waleczne serce”


Chyba niewiele jest takich osób, które nie widziały, albo choćby nie słyszały czegoś o filmie Mela Gibsona „Braveheart. Waleczne serce”. Aktor udowadnia nam, że nie tylko świetnie gra (wciela się tutaj w postać głównego bohatera), ale także ma talent reżyserski. Ale po kolei...
Akcja obrazu rozgrywa się w XIII wieku w czasach, gdy Szkoci walczyli o niepodległość. Główną postacią jest tu William Wallace – szkocki bohater narodowy, przywódca powstania przeciw Anglikom (1297r.). Po śmierci swej młodej żony bestialsko zamordowanej przez rycerzy angielskich Wallace staje się bojownikiem o wolność Szkocji i zarazem solą w oku angielskiego władcy Edwarda I Długonogiego i jego armii.
Na „Braveheart” nie możemy patrzeć jak na produkcję historyczną. Film opiera się bowiem tylko na ogólnych wydarzeniach, a całą resztę reżyser dobrał zgodnie ze swoją koncepcją. Dla Gibsona prosty pomysł okazał się bramą do sukcesu. Połączył on prawdziwą historię z imponującymi obrazami batalistycznymi i wątkami romansowymi dając widzom fascynującą opowieść, która przenosi w zupełnie inny świat.
Na uwagę zasługuje świetna gra aktorska, nie tylko samego reżysera, ale także odtwórców pozostałych ról, nawet tych drugoplanowych. Widać tu ogromne zaangażowanie, z jakim tworzony był film, dzięki czemu postaci są bardzo żywe i łatwo nam „wciągnąć się” w to , co dzieje się na ekranie.
Zwykle nie zdarza mi się płakać na filmach, ale w tym przypadku z czystym sumieniem uroniłam sobie kilka łez. Los bohatera skazanego na niepowodzenie, który w walce o niepodległość musi zmierzyć się nie tylko z wrogami, ale też z niektórymi sojusznikami, którzy się od niego odwrócili potrafi naprawdę szczerze wzruszyć. Niewątpliwie uroku filmowi dodaje cudownie dobrana muzyka Jamesa Hornera.
Podsumowując : produkcję Gibsona można, jak najbardziej słusznie, nazwać dziełem, i to takim, do którego należy wracać, które powinno się wszystkim polecać i które, nawet oglądane po raz „enty” nigdy się nie nudzi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz