Nic więc dziwnego że, Joel Schumacher wyreżyserował film- thriller psychologiczny, właśnie pod tytułem "the number 23". Ale skąd wzięła się ta dziwna obsesja. Przyjęło się że stworzył ja pisarz William S. Burroughs, autor Ćpuna i Nagiego lunchu. Pewnego razu spotkał on kapitana Clarka, podróżującego tą sama trasą przez 23 lata nie mając żadnego wypadku. jeszcze tego samego dnia prom ten zatonął. Kiedy Wiliam rozmyślał o wypadku dowiedział się o katastrofie lotu nr. 23 na trasie NYC- Miami, na dodatek prowadzonego przez innego kapitana Clarka!Następnie sprawą tą zajeli się tez inni artyści : H.R. Giger, Grant Morrison. Kerry Thornley, Robert Anton Wilson założyli nawet w roku 1958( 1+9+5+8=23) nową religię- dyskordianizm, której najsłynniejszym przykładem jest Prawo Piątek (2 plus 3 daje 5). Prawo Piątek głosi, że:
WSZYSTKIE ZJAWISKA ZACHODZĄ PIĄTKAMI, LUB SĄ PODZIELNE PRZEZ PIĘĆ, EWENTUALNIE STANOWIĄ KTÓRĄŚ POTĘGĘ PIĄTKI LUB TEŻ W JAKIKOLWIEK INNY SPOSÓB - WPROST LUB NIE - ŁĄCZĄ SIĘ Z LICZBĄ PIĘĆ. PRAWO PIĄTEK ZAWSZE SIĘ SPRAWDZA.
Poprzez pana Burroughsa o tym fenomenie dowiedział się Genesis P-Orridge, założyciel zespołów Throbbing Gristle i Psychic TV (ten drugi wydał 23 albumy w ciągu 23 miesięcy, ukazywały się 23 każdego miesiąca!). Dzięki niemu ten fenomen znacznie się rozrósł. Zaczęto kierować do niego rożne pytania i pretensje o to co zrobił. Odpowiadał w tedy: Ja? Nic nie zrobiłem, tylko wy dopiero teraz zaczęliście TO dostrzegać.
jeśli chodzi o sam film, to główna role gra sam pomysłodawca filmu Jim Carrey. podobno przygotowując się do tego filmu słuchał tylko zespołu Nine Inch Nails- 9cali czyli około 23 centymetry!
23 stało się czymś w rodzaju tajemnego znaku dla wtajemniczonych - kiedy tylko poznałeś jej tajemnicę, wokół zacząłeś postrzegać jej wszechobecność.
Niektórzy obsesje związana z tą liczba będą traktować jako świetną zabawę, dla większości będzie to przekleństwo.
PLAKAT Z FILMU - "THE NUMBER 23"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz