Amerykański judoka – pretendent
do medalu olimpijskiego został zdyskwalifikowany z listy uczestników igrzysk. W
jego ciele po kontroli antydopingowej wykryto ślady marihuany. Substancje
zawarte w marihuanie nie zwiększają wydolności organizmu, ale potrafią wyciszyć
organizm i zredukować stres. Sam judoka za całą sprawę obwiniać ciastko, które
zjadł. Przeprasza również swoich rodaków i tłumaczy, że słodki przysmak spożył
tydzień przed wylotem do Londynu. Marihuana na liście środków zakazanych jest o
2004r., zażywać nie wolno jej tylko podczas turniejów, lecz w organizmie może się utrzymywać do
kilku tygodni. To nie pierwszy taki przypadek. W pierwszym tygodniu igrzysk na
dopingu została przyłapana reprezentantka wysp karaibskich Tameka Williams.
Sprinterka miała brać udział w biegach na 100 i 200 metrów jednak 3 dni po
rozpoczęciu olimpiady musiała udać się w drogę powrotną do swojego kraju. O
doping podejrzewana była również chińska pływaczka Shiwen Ye. Szesnastolatka
pobiła rekord świata o 1,02s. Chinka
zapewnia jednak, że walczyła uczciwie i każdy przejaw dopingu w ich zespole
jest surowo krytykowany przez trenera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz