środa, 7 listopada 2012

Wybory prezydenta Stanów Zjednoczonych

W ostatnich dniach cała Ameryka, jak i kraje z nią współpracujące, żyła wyborami prezydenckim. Na ulicach można było ujrzeć ludzi okrytych amerykańskimi barwami z logiem swojego kandydata, a w sklepach roiło się od gadżetów obu aspirantów. Pretendentami, którzy zaciekle walczyli o posadę prezydenta byli polityk Partii Demokratycznej i prezydent Stanów Zjednoczonych od 2009 roku- Barack Obama oraz Willard Mitt Romney- republikański działacz polityczny z Massachusetts. Po zaciekłej rywalizacji między obojgiem panów prowadzenie i końcową wygraną objął Obama, choć wyniki głosowania były bardzo równomiernie rozłożone między kandydatami. 23:30 czasu lokalnego, to godzina, w której wybrano prezydenta. O zwycięstwie zadecydowało uzyskane 270 głosów elektorskich w stanie Ohio, które musiał pozyskać Barack- podała telewizja CNN. Wielki wsparciem dla pretendentów do objęcia stanowiska najwyższego urzędnika w USA były ich rodziny, które pomagały im w kampanii wyborczej. Jedno ze zdjęć dodane na portal społecznościowy przez samą głowę państwa USA wraz z żoną, bardzo szybko znalazło zainteresowanie wśród internautów. 327 tysięcy wiadomości na minutę a zarazem 31 milionów tweetów, takie rekord można oglądać na Twitterze. Lecz najbardziej zastanawiające jest co Barack Obama pokarze podczas swej drugiej kadencji. Zdradził on mało z tego co zamierza zrobić w ciągu czterech najbliższych lat. Jednak dla Amerykanów liczy się najbardziej sprawa infrastruktury publicznej, czyli zmiany w zakresie sieci energetycznych, mostów,dróg, oświaty, opodatkowania oraz systemu ochrony zdrowia, ponieważ dotychczas żyło się im coraz gorzej, a zmiany na lepsze są jak najbardziej wskazane. Warto wspomnieć także że we wtorek został wybrany nowy Kongres, a wymianie uległa cała Izba Reprezentantów, w której przeważyli republikanie. Częściowo również zmieniono skład Senatu. Na język nasuwa się więc pytanie: czy łatwo będzie zaakceptować prezydentowi nowe ustawy i czy Kongres nie będzie stawiał oporów, ponieważ inna partia polityczna może stać się głównym problemem w wielu sporach, które tak naprawdę nie powinny mieć miejsca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz